Pisanie o sobie jest sporym wyzwaniem

Że ukończyłem tą i tamtą szkołę? Że pracowałem tu i tam? W istocie, mógłbym napisać cokolwiek. Znajomi odbiorą to jako żart, a nieznajomi uwierzą. Korci mnie, coś bym spsocił. Przypomina mi się idol nastolatków (zawsze warto go cytować) - Janek Himilsbach, który kiedyś ponoć każdemu opowiadał inną wersję tej samej historii, bo jak twierdził "ile można o tym samym p...". Kusi mnie żeby coś podkoloryzować... Napisać kilka swoich fikcyjnych biografii... Miejmy to już za sobą, wolę opowiadać o tym co jest i będzie, niż o przeszłości, zwłaszcza własnej...

Dziś współpracuję z Values - Grupą Firm Doradczych, z Jackiem Santorskim, a także próbuję sił w roli nauczyciela wspaniałych młodych ludzi z mojej klasy wychowawczej (Gimnazjum i Liceum Reytana w Warszawie).

Jutro - dokończę kolejną powieść nad którą pracuję... może niedługo umieszczę tu jakiś jej fragment...